13.02.2003

Wiosna 2003. Bylem tak sfrustrowany , tak wsciekly relacjamiw rodzinie i problemami finansowymi, tak wscieklych na samego siebie i moich wierzycieli wierzycieli, ze ktoregos dnia spakowalem plecak itorbe podrozna, wsiadlem w pociag, w samolot i odlecialem do Londynu.

Po odprawie paszportowej i kilku pytaniach siedzialem juz w Piccadily Line zmierzajac do Barking, czyli “tam gdzie psy dupami szczekaja”, no shit. Londyn bardzo wschodni. Tam mialem sie zatrzymac na kolejne trzy dni. Po drodze wysiadlem w Centrum. Pomyslalem wtedy – niech zobacze ten slynny Piccadily Circus.Tak wiec wysiadlem z metra, wyszedlem na zewnatrz i moim oczom ukazal sie Eros, slynna fontanna zakochanych i turystow zwiedzajacych Londyn.

CDN

Advertisements